Nie dopilnował psa - sąd ukarał go grzywną
Właściciel psa nie dopilnował zwierzęcia, które biegało luzem po wsi, mimo wcześniejszych sygnałów od mieszkańców. Jego zachowanie budziło obawy o bezpieczeństwo okolicznych osób. Mężczyzna był świadomy sytuacji, ale nie poczuwał się do obowiązku. Sąd wymierzył mu karę grzywny za to wykroczenie.
Na początku tego roku w jednej z miejscowości gminy Frombork doszło do interwencji związanej z psem biegającym bez nadzoru po wsi. Zgłoszenie w tej sprawie przekazała mieszkanka, która poinformowała, że pies sąsiada porusza się po ulicy i chodniku, a jego zachowanie jest agresywne. Jak relacjonowała, zwracała wcześniej uwagę właścicielowi zwierzęcia, jednak ten nie reagował.
Policjanci pojechali na miejsce i udali się do miejsca zamieszkania zgłaszającej. Kobieta oświadczyła, że nie była to pierwsza sytuacja, kiedy zwierzę samodzielnie opuszczało posesję i poruszało się po wsi. Powiedziała, że obawia się o bezpieczeństwo swoje i innych mieszkańców wsi, gdyż pies jest agresywny. Funkcjonariusze pojechali do właściciela psa. Mężczyzna twierdził, że zwierzę uciekło mu podczas spaceru. Oświadczył, że nie ma nic złego w tym, że pies biega swobodnie po okolicy i nic się nie dzieje. Jak ustalili policjanci, takie wyjaśnienie nie było zgodne ze stanem faktycznym. W trakcie interwencji mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu.
W związku z lekceważącym podejściem do obowiązków właściciela zwierzęcia patrol odstąpił od nałożenia mandatu karnego i sporządził wniosek o ukaranie do sądu za to wykroczenie. Sąd uznał mężczyznę za winnego i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 250 zł.
Przypominamy, że zgodnie z art. 77 kodeksu wykroczeń to na właścicielu spoczywa obowiązek zachowania środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Pies pozostawiony bez nadzoru może stanowić realne zagrożenie dla innych osób oraz uczestników ruchu drogowego.